W swoim najnowszym wystąpieniu dla Instytut Wschodniej Flanki generał Wałerij Załużny – były naczelny dowódca sił ukraińskich, obecnie ambasador – rysuje obraz konfliktu, który już się rozpoczął, i wskazuje, że kluczowe elementy przyszłości gospodarczej i militarnej mogą być także okazjami inwestycyjnymi. Poniżej najważniejsze wnioski dla wizjonerów i inwestorów.
Kluczowe obserwacje
-
„Wojna stała się hybrydowa, jest prowadzona nie tylko na linii frontu, ale i w cybersferze, w logistyce, w technologii.” (Instytut Wschodniej Flanki | Publikacje)
-
Europa, mimo deklaracji dotyczących własnej architektury bezpieczeństwa, wciąż jest mocno uzależniona od USA. (Instytut Wschodniej Flanki | Publikacje)
-
Nowa doktryna: „Siły zbrojne robotów, autonomicznych systemów i sztucznej inteligencji … będą gotowe do 2030 roku”. (Instytut Wschodniej Flanki | Publikacje)
-
Kluczowe czynniki dla silnego przemysłu obronnego: dostęp do półprzewodników, surowców (np. do produkcji amunicji), infrastruktury i wykwalifikowanych kadr. (Instytut Wschodniej Flanki | Publikacje)
Co to oznacza dla inwestorów i wizjonerów?
-
Technologie obronne i autonomiczne systemy
Załużny wskazuje, że przyszłość konfliktów będzie zależała od masowego użycia dronów, systemów autonomicznych i sztucznej inteligencji. To sygnał, że firmy działające w tych obszarach mogą znajdować się w punkcie zwrotnym — jeżeli zdołają przejść od prototypu do skali. -
Łańcuchy dostaw strategicznych komponentów
Wspomniane półprzewodniki, surowce/chemikalia do produkcji amunicji, infrastruktura produkcyjna – to wszystko może stać się wąskim gardłem, a przez to źródłem przewagi konkurencyjnej. Spółki kontrolujące te elementy mogą osiągnąć silną pozycję. -
Europejska konsolidacja obronności
Choć Europa deklaruje budowę wspólnej architektury, Załużny ostrzega, że bez woli politycznej i mechanizmów obligatoryjnych — postęp będzie powolny. To oznacza, że kraje i firmy, które wyprzedzą proces — uzyskujące kontrakty i technologie wcześniej — mogą zyskać przewagę rynkową. -
Ryzyka regulacyjne i geopolityczne
Inwestycje w sektorze obronnym niosą ze sobą duże ryzyko: zmiany w polityce, embargo, sankcje, zależność od budżetów państwowych. Warto więc dobierać spółki z mocnym bilansem, przewidywalnymi kontraktami i technologiczną przewagą. -
Długi horyzont — przygotowanie na „2030”
Załużny wyraźnie wskazuje, że pełna transformacja potrafi – i będzie musiała – potrwać do roku 2030. To oznacza: nie szukajmy szybkich „strzałów” – ale przygotowujmy portfel na średni-długi termin.
Wnioski końcowe
Dla inwestora–wizjonera to moment, by spojrzeć poza klasyczne sektory: motoryzację, finanse czy technologie konsumenckie — i zacząć analizować branże, które do tej pory były niszowe, ale dziś stają się strategiczne: robotyka militarna, cyber-obrona, produkcja komponentów strategicznych, automatyka/przemysł 4.0 dla obronności.
Jeśli dana firma potrafi połączyć technologię, skalę produkcji i dostęp do kapitału, to może być w pierwszym rzędzie tej „wojny 2.0”, którą opisuje Załużny.
Jeśli chcesz — mogę przeanalizować konkretne spółki z tych obszarów i wskazać te, które na podstawie danych finansowych, partnerstw i technologii wyglądają obiecująco.
Kto zarobi na nowym wyścigu zbrojeń? Najciekawsze spółki z Polski, Europy, USA i Izraela
Jeśli generał Załużny ma rację, że świat wchodzi w erę „wojny 2.0”, to nie tylko geopolitycy powinni się temu przyglądać – także inwestorzy. Poniżej zestawienie firm, które mogą skorzystać na boomie w sektorze obronności, robotyki i technologii wojskowych, podzielone według regionów.
🇵🇱 Polska – Beneficjenci rearmamentu i krajowych zamówień
-
PGZ – Polska Grupa Zbrojeniowa (niepubliczna, ale centralna w łańcuchu dostaw)
Grupa skupia m.in. HSW, Mesko i PIT-Radwar, które produkują amunicję, systemy obrony powietrznej, pojazdy bojowe i radary. Ogromny portfel zamówień państwowych po 2023 r. – bezpośredni beneficjent modernizacji polskiej armii. -
WB Electronics S.A. (Grupa WB)
Prywatna perła polskiego sektora zbrojeniowego – producent systemów łączności, dronów FlyEye i Warmate. Eksport do ponad 20 krajów. Odbiorcą jest m.in. Ukraina. W przypadku wejścia na giełdę – potencjalna gwiazda sektora obronnego w regionie. -
Asseco Poland / Asseco Data Systems
Cyfryzacja armii, cyberbezpieczeństwo, integracja systemów – Asseco realizuje projekty dla MON i NATO. W erze wojny informacyjnej – kluczowy gracz infrastrukturalny. -
Creotech Instruments S.A. (GPW)
Producent technologii kosmicznych i elektroniki dla przemysłu obronnego. Pracuje nad komponentami dla satelitów i systemów obserwacji pola walki. Może stać się polskim „defense-tech”.
🇪🇺 Europa – renesans przemysłu obronnego
-
Rheinmetall AG (DE:RHM)
Niemiecki lider w produkcji czołgów, amunicji i technologii dla NATO. W ostatnich latach kurs wzrósł kilkukrotnie – spółka ma pełen portfel zamówień. W dobie militaryzacji UE to bezpieczny filar sektora. -
BAE Systems PLC (UK:BA)
Brytyjski gigant z szerokim portfolio (lotnictwo, obrona morska, systemy elektroniczne). Zyskuje na kontraktach amerykańskich i europejskich. Wzrost wydatków obronnych w NATO działa na jej korzyść. -
Thales Group (FR:HO)
Francuska spółka high-tech – łączy obronność z cyberbezpieczeństwem i AI. W erze „wojny danych” może być jednym z głównych graczy w analizie i kontroli pola walki w czasie rzeczywistym. -
Leonardo S.p.A. (IT:LDO)
Włoska firma, która zyskała dzięki współpracy z USA i Polską (m.in. śmigłowce AW149). Silna pozycja w systemach obronnych, radarowych i bezzałogowych.
🇺🇸 Stany Zjednoczone – globalni liderzy „wojny 2.0”
-
Lockheed Martin (LMT)
Największy dostawca obronny świata. Producent systemów HIMARS, samolotów F-35 i satelitów wojskowych. Stabilne kontrakty rządowe, dywidenda, przewidywalny cash-flow – ulubieniec konserwatywnych inwestorów. -
Northrop Grumman (NOC)
Lider w zakresie technologii stealth i autonomicznych dronów. Współtwórca nowego bombowca B-21 Raider. Mocne wejście w AI i big data dla wojska. -
Palantir Technologies (PLTR)
Ulubieniec inwestorów technologicznych i rządów. Oprogramowanie Palantira analizuje dane wywiadowcze i logistyczne w czasie rzeczywistym. Jeśli wojna staje się informacyjna – Palantir zarabia. -
RTX Corporation (RTX)
Dawny Raytheon – producent systemów rakietowych (Patriot, Javelin) i radarów. Zyskał po rosyjskiej inwazji, gdy popyt na obronę powietrzną wzrósł w całej Europie.
🇮🇱 Izrael – laboratorium przyszłych technologii obronnych
-
Elbit Systems Ltd (TASE:ESLT, NASDAQ:ESLT)
Globalny potentat izraelskiego przemysłu zbrojeniowego – systemy dronów, noktowizji, radarów, łączności. Wysokie wydatki Izraela na obronę przekładają się bezpośrednio na przychody spółki. -
Rafael Advanced Defense Systems (Ltd)
Niepubliczna, ale kluczowa spółka – twórca systemu Iron Dome. Partner wielu globalnych firm w projektach antyrakietowych i cyberbezpieczeństwa. -
IAI – Israel Aerospace Industries
Silny w sektorze lotniczym i satelitarnym. Jeśli wojna przyszłości przenosi się w kosmos – IAI będzie jednym z liderów technologii orbitalnych i obserwacyjnych.
Wnioski dla inwestorów w akcje
Nowy wyścig zbrojeń nie przypomina tego z czasów zimnej wojny. To technologiczny sprint, w którym wartość mają dane, autonomiczne systemy i zdolność do szybkiej adaptacji.
🔹 Dla inwestorów defensywnych – pewniejsze wybory to Lockheed Martin, Rheinmetall, Thales.
🔹 Dla inwestorów wzrostowych – Palantir, WB Electronics, Creotech, Elbit Systems.
🔹 Dla ryzykantów – młode firmy AI-defense, które mogą zyskać kontrakty rządowe w UE i NATO.
Wojna 2.0 to nie tylko tragedia i polityka – to także rynek wart biliony dolarów.
A pytanie nie brzmi już czy, tylko kto na nim zarobi pierwszy.

